Evolution Ride 2015 - tak było!

  • Dział: Trening grupowy
  • Czytany 2445 razy
Evolution Ride 2015, Łódź Michał Luch Photography Evolution Ride 2015, Łódź

Ewolucja - forma rozwoju, proces stopniowych zmian czegoś, prowadzący do powstania nowych rzeczy, zjawisk (za sjp.)

Pedałując zawzięcie podczas maratonu Evolution Ride, chyba mało kto zdaje sobie sprawę, że z każdym obrotem kręci też trybikami ważnej ewolucji zachodzącej każdego dnia, miesiąca i roku.

Są jej częścią miłośnicy ruchu Indoor Cycling, wyznaczający kierunek tej ewolucji i będący jej motorem; są jej poddane rowery Tomahawk, które na przestrzeni czasu ewoluowały od modelu IC1 do wyrafinowanego IC7; uczestniczą w niej organizatorzy kolejnych, barwnych maratonów Evolution Ride, przed którymi pojawiają się wciąż kolejne wyzwania wynikające z poprzednich edycji. Dlatego też dziękujemy Wam, że poza udziałem w kolejnym Evolution Ride pozwoliliście nam poznać, jak ewoluują Wasze oczekiwania i wzięliście udział w naszym internetowym badaniu!

Przygotowania do Evolution Ride 2015

19.09.2015 – jak było…?

Dla każdego z Was odpowiedź na to pytanie okazała się inna.
Rejestracja wystartowała ok. 7:30, a wraz z nią zmaterializowali się pierwsi uczestnicy - zaspani, niejednokrotnie zmęczeni przejechaniem setek kilometrów. Grubo ponad połowa z nich przybyła na maraton po raz pierwszy. Nie wiedząc do końca, czego się spodziewać, przyglądali się z zaciekaniem sali wypełnionej niemal 250 sztukami symetrycznie ustawionych rowerów Tomahawk IC2. Starsi bywalcy witali z radością dawno nie widzianych znajomych z odległych zakątków kraju, podpytywali o nowych Instruktorów, zapowiadaną niespodziankę na scenie i o lekcje dobrze im już znanych Masterów. I weterani EVO, i nowicjusze wiedzieli tak naprawdę tylko jedno: przed nimi największy, wspólny trening w roku, a dla najwytrwalszych – osiem godzin do przejechania w rytm poleceń najlepszych z najlepszych.

Rejestracja Evolution Ride 2015

Ponieważ nie zawsze jest łatwo sprawnie zaopatrzyć ponad trzy setki ludzi w pakiety startowe, nastąpiło małe przesunięcie w czasie. A było w co Was zaopatrywać! Nawodnili i naergertyzowali Was: NUTREND, Odżywki dla Kolarzy i Bolero, natomiast finansowo i medialnie wsparli nas salon Toyota AMX, magazyn Body Life i Trainer. Skrupulatna rejestracja zakończyła ponad trzy godziny później powitaniem Was w Wytwórni i rozgrzewką poprowadzoną przez całą szóstkę instruktorów. Sądząc po Waszych minach i reakcjach, już sam warm-up okazał się fantastycznym przeżyciem – a przecież to był zaledwie przedsmak!

Rozgrzewka Master Trenerów

Energetyczną, pierwszą lekcję charyzmatycznej jak zawsze Celiny Kontek zrównoważył w iście angielskim stylu Doyle Armstrong. Jego mocny trening był preludium do największego chyba zaskoczenia maratonu 2015: lekcji Mariusza Szewczyka przy udziale najstarszej szkoły perkusji zachodnioafrykańskiej City Bum Bum. Po lekcji kolejna niespodzianka: Piotr Ośródka, CEO ekspertfitness.com, wniósł na scenę tort, a cała sala odśpiewała Mariuszowi gromkie „100 lat” w rytm bębnów - w końcu właśnie zmienił "prefiks" na 3! Kolejne treningi dwóch Masterów, którzy pierwszy raz pojawili się na scenie polskiego EVO - Gaby Maass i Franka Schildmana - spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem uczestników. Natomiast lekcja Pawła Życkiego przy udziale dj-a okazała się zdaniem wielu la grande finale: długim, wymagającym i satysfakcjonującym.

To jednak bardzo uogólniony opis wrażeń, ponieważ wyniki, jakich dostarczyło badanie, jaskrawo ukazały, jak bardzo różnią się Wasze odczucia i reakcje. Łączy je jedno – wszystkie były bardzo żywiołowe. Absolutnie nikt nie pozostał obojętny na to, co działo się 19.09. w stolicy Indoor Cycling!

Urodziny Mariusza Szewczyka

Co w kole piszczy, czyli wyniki ankiety

Spodziewaliśmy się, że to płeć piękna stanowić będzie większość uczestników Evolution Ride, natomiast na dziś wiemy już dokładnie, że aż 72% naszych Riderów to wysportowane kobiety! Kto wie, może te dane okażą się być cenną wskazówką dla kogoś, kto poszukuje swojej rowerowej, piękniejszej połówki? ;-)

Płeć piękna przeważała podczas EVO 2015

Jeśli chodzi o Wasze odczucia względem Master Instruktorów, według najnowszych statystyk to Gaby Maass, Mariusz Szewczyk, oraz ex aequo Celina Kontek i Doyle Armstrong są Instruktorami, których większość z Was chciałaby powitać na scenie ponownie za rok. Zdecydowaną większość z Was zachwycił profesjonalizm Gaby i pomysłowość Mariusza, który w swojej lekcji połączył najbardziej pierwotne rytmy używane do tańca z choreografią lekcji Indoor Cycling. Co bardziej konserwatywni riderzy być może nie dali się ponieść temu kierunkowi ewolucji treningu, wiele komentarzy jednak wskazywało na to, że było to najbardziej pozytywne zaskoczenie EVO 2015.

Aż 62% respondentów brało udział w EVO po raz pierwszy, i – co bardzo nas cieszy – ponad 72% z Was poleci nasz maraton innym! Program maratonu usatysfakcjonował w pełni 60% z Was, a komunikację z nami uznało za bezproblemową blisko 70% uczestników. Mili i kompetentni wydaliśmy się 84,3% z Was!

Najbardziej motywującą statystką jest jednak dla nas ta, która mówi o Waszej ogólnej ocenie organizacji wydarzenia: bardzo dobrze i dobrze oceniło je łącznie aż 97,4 % respondentów. Jest to dla nas niebywały wynik, ale zdajemy sobie sprawę z tego, co musimy jeszcze poprawić.

Evolution Ride 2015

Ciemna strona koła ;-)

Z Waszych opinii wyłoniło się kilka elementów, które nie wszystkim odpowiadały. Spieszymy z wyjaśnieniami: w porównaniu z rokiem ubiegłym przybyło znacznie mięsożerców, co trochę namieszało w naszych szacunkach związanych z cateringiem.
Natomiast wynajęcie hali przystosowanej znakomicie do występów na scenie wiąże się niestety z kompromisem w postaci braku wystarczającej liczby profesjonalnych szatni jak w obiekcie sportowym. O jednym chcemy Was zapewnić - wszystkie Wasze uwagi skrupulatnie analizujemy. Chcemy, byście czuli się jak najlepiej, a magiczna liczba 10 przy nazwie przyszłorocznego maratonu to w końcu dla nas wielkie zobowiązanie względem Was.

Jeżeli ktoś z Was jeszcze nie wypełnił ankiety, wciąż można to zrobić - każda Wasza uwaga jest dla nas cenna!

Pan Kanapka na Evolution Ride 2015

Ewolucja liczb

1839 rok. Szkot Kirkpatrick MacMillan opracowuje pojazd z mechanizmem napędowym, co umożliwia jazdę na nim bez odpychania się nogami od podłoża.

1870 rok. Powstaje pierwszy seryjnie produkowany rower.

1996 rok. Rozpoczyna się masowa produkcja rowerów Tomahawk do jazdy stacjonarnej, Indoor Cycling.

19.09.2015 – w Łodzi odbywa się IX maraton Indoor Cycling. Przybywa na niego ponad 300 pasjonatów takiej formy ruchu.

17.09.2016 - liczbą 500 jadących jednocześnie instruktorów Indoor Cycling zostaje ustanowiony rekord Polski. X edycja Evolution Ride przechodzi do historii jako wydarzenie bez precedensu.

Ok, zagalopowaliśmy się trochę, ale… tak to właśnie widzimy oczyma wyobraźni. A przecież to od niej wszystko się zaczęło ponad 9 lat temu. Musimy tylko pamiętać, że za rosnącą fascynację zajęciami IC odpowiedzialny jest każdy instruktor. Każdy szczęśliwy, usatysfakcjonowany uczestnik Waszych zajęć to nowy, cenny nabytek w społeczności ICG, to – dosłownie i w przenośni – kolejny krok w naszej ewolucji. A jest w niej prosta zależność: będzie ona trwać tak długo, jak Wasza miłość do Indoor Cycling!

Finał Evolution Ride 2015

Wszystkie zdjęcia z Evolution Ride 2015 autorstwa Michała Lucha do obejrzenia tutaj: http://www.ekspertfitness.com/evolutionride/galeria-2015